
Historia Pokrzywnicy
Nazwa Pokrzywnica pochodzi od bujnie rosnącego
zielska i pokrzyw, które z daleka rzucały się w oczy. Wieś
otoczona była lasami i moczarami.
Już od bardzo dawna w skład miejscowości
wchodziła wieś Pokrzywnica (Nesselwitz)
(zdjęcie nr.1) i majątek Serwatków (Buttermilchhof)
(zdjęcie nr.2). Po dzień dzisiejszy
zachowały się te nazwy.
Pierwsze nazwy naszej miejscowości
zanotowane w starych kronikach to: Pokrzywnica, w 1471 roku
Pokriwnitz i w 1532 roku Pokrsisnitze.
Wieś powstała około roku 1241, kiedy naród Mongołów napadł na
Śląsk. Pierwsza wzmianka o wsi pojawiła się w roku 1285,
natomiast pierwszy wpis do kronik datuje się na rok 1355, kiedy
to Koźle było pod panowaniem Herzoga von Ols.
Od drugiej połowy XV
wieku do roku 1812 Pokrzywnica należała do tzw. Państwa
Kozielskiego i dzieliła tym samym jego losy i stosunki
własnościowe na przestrzeni wieków.
Pierwszym znanym z dokumentów właścicielem Pokrzywnicy był w
1411 roku Herzog Konrad III. Właściciel ten potwierdził
przynależność Pokrzywnicy Bractwu Mieczko&Marenz z Twardawy.
Bractwo podarowało wieś Hrabinie von Nesselwitz, która jednak w
roku 1496 zrzekła się przed starostą kozielskim wszelkich praw
do tych ziem. W roku 1509 Pokrzywnicę i Koźle kupił książę von
Opeln. Natomiast już w 1513 roku jego syn zrzeka się wszelkich
praw do tych ziem. W 1532 wieś liczyła 20 kmieci z rodzinami,
którzy byli zwolnieni z płacenia daniny. W roku 1557 cesarz
Ferdynand przekazał Pokrzywnicę Dietrichowi von Muhlheim zu
Pleswitz, który był wtedy Komendantem Garnizonowym Koźla, na
cztery lata. To właśnie wtedy Garnizon Kozielski na terenach
leżących od południowej strony wsi utworzył poligon, na którym
ćwiczyli żołnierskie rzemiosło żołnierze Garnizonu Kozielskiego
(warto w tym miejscu nadmienić, iż poligon z małymi przerwami
funkcjonował do połowy lat 90-tych XX wieku. Definitywny koniec
poligonu nastał po wielkiej powodzi 1997 roku, czego następstwem
było zamkniecie jednostki wojskowej w Koźlu). W 1558 roku Otto
von Zeidlitz wykupił od niego całą wieś Pokrzywnica. Freiherr
Wilhelm von Oppersdorf w 1590 roku podarował Pokrzywnicę i
Serwatków swojej żonie. W roku 1616 we wsi został zbudowany
most, aby przez niego przejechać należało uiścić opłatę. Dzięki
temu wieś miała pieniądze na swoje utrzymanie. W późniejszym
okresie następowały kilkakrotnie zmiany właścicieli.
Na początku wojny trzydziestoletniej Koźle i Pokrzywnicę kupił
Andreas von Kochitzki. Był on żołnierzem, jednak z powodu
dezercji z wojska jego włości zostały skonfiskowane.
W czasie wojny trzydziestoletniej
(1618-1648) wioska i należący do niej folwark Serwatków były
często plądrowane przez przeciągających przez Pokrzywnicę
żołnierzy i zostały prawie całkowicie zniszczone. To właśnie z
tego okresu pochodzą takie nazwy jak Szwedzka Droga w lesie oraz
dwie kapliczki. Jedna znajduje się przy wjeździe na poligon
(zdjęcie nr.3)
a
druga na rogu lasu od strony Dobieszowic
(zdjęcie nr.4).
W ten właśnie sposób wojska szwedzkie zaznaczały miejsca
pochówku swoich żołnierzy, którzy w czasie wojny
trzydziestoletniej byli dziesiątkowani zarówno przez głód jak i
zarazy. Najprawdopodobniej początki cmentarza parafialnego w
Pokrzywnicy
(zdjęcie nr.5)
są
związane z tymi wydarzeniami, gdyż do końca II Wojny Światowej
na pokrzywnicki cmentarz mówiono Schwedenschanze.
W 1645 roku Koźle i jego okolice zostały przyłączone do Polski.
W 1646 roku nasza miejscowość liczyła 15 kmieci i 10 zagrodników
wraz z rodzinami. W 1666 roku Koźle i Pokrzywnica wróciły pod
panowanie cesarza, wtedy też wieś musiała płacić cesarzowi
daninę w wysokości 110 talarów i 8 groszy. W 1735 roku wieś
należała do hrabiego Pletenberg. Według rejestru osobowego tzw.
Państwa Kozielskiego Pokrzywnica w czerwcu 1735 roku liczyła 216
mieszkańców w tym 15 kmieci, 10 zagrodników, 1 chałupnika i 8
parobków z rodzinami.
Według podań już w roku 1740 we wsi
znajdowała się drewniana kapliczka p.w. Św. Sebastiana
(zdjęcie nr.6).
W roku 1808 Pokrzywnica i Serwatków zostały podzielone na dwory.
W 1812 prawa do świadczeń chłopskich z Pokrzywnicy oraz folwarku
Serwatków nabył baron Josef Adam von Gruttschrieber. W 1831 roku
właścicielem wsi był hrabia von Hochberg. Wieś składała się
wtedy z 26 domów mieszkalnych i folwarku.
W tym okresie w Pokrzywnicy mieściła się szkoła ewangelicka, w
której pracował jeden nauczyciel. Mieszkańcy wyznania
katolickiego należeli wtedy do parafii w Milicach. Pokrzywnica
dysponowała wówczas młynem wodnym oraz dwoma wiatrakami a w
lesie za wsią mieściła się karczma.
Lata następne to kolejni właściciele między innymi: od 1833 do
1846 Missetius i Janschw, 1850 roku podporucznik Barchwitz a w
1853 radca handlowy Ernest Heimann.
W 1847 roku powstała jednoklasowa szkoła
katolicka
(zdjęcie nr.7),
do której uczęszczało 76 dzieci. Rozbudowano ją w 1903 roku a w
1936 zbudowano nową,
większą szkołę, w której nasze dzieci uczą się do dziś (więcej
na ten temat w zakładce Szkoła Podstawowa).
W 1861 roku wieś liczyła 102 domy mieszkalne i 94 zabudowania
gospodarskie. Populacja naszej wsi wynosiła wtedy: 24 chłopów,
11 zagrodników i 56 chałupników (co dawało 750 mieszkańców),
którzy gospodarzyli na 2608 morgach ziemi. Niektórzy z chłopów
posiadali również małe, leśne parcele.
1 grudnia 1876 została otwarta linia
kolejowa Kędzierzyn – Racławice Śląskie o długości 33,6 km.
Poprzez to połączenie kolejowe Pokrzywnicy uzyskała „okno
na świat”. Znajdował
się wówczas u nas bardzo piękny kompleks zabudowań dworca PKP
(zdjęcie nr.8),
który niestety nie dotrwał do czasów dzisiejszych.
Dalszy rozwój wsi to: w 1886 roku 136 domów mieszkalnych (ok.996
mieszkańców) a w 1925 roku liczba ta wzrosła do 138 domostw, w
których mieszkało prawie 200 rodzin (ok.1053 mieszkańców).
Folwark Serwatków w 1880 roku liczył 3 domy i 51 mieszkańców.
Wielkim wydarzeniem dla wsi Pokrzywnica
była budowa kościoła parafialnego p.w. Św. Sebastiana, która
zakończyła się w roku 1911
(zdjęcie nr.9)
(więcej
na ten temat w zakładce Parafia).
Od roku 1914 do 1920
budowana była droga z Koźla przez Większyce – Pokrzywnicę aż do
Twardawy.
W 1920 roku w Pokrzywnicy została powołana Spółdzielnia
Elektryczna a prąd do naszej wsi popłynął 17 grudnia 1927 roku.
W latach 20-tych XX wieku w naszej wsi rozpoczęła działalność
Ochotnicza Straż Pożarna (więcej w zakładce OSP).
Zapiski z kronik
mówią, iż w 1925 roku językiem niemieckim posługiwało się 34
mieszkańców, polskim 519 a aż 449 to liczba osób, która
posługiwała się obydwoma językami.
Kolejnym właścicielem był radca handlowy (Kommerzienrat)
Pyrkosch. Był on m.in.
posiadaczem gorzelni
(zdjęcie nr.10),
która mieściła się na Serwatkowie. Gorzelnia wraz z
zabudowaniami najprawdopodobniej została wybudowana w roku 1860
czego dowodem jest odnaleziona cegła z wypaloną datą
(zdjęcie nr.11).
Ciekawostką jest też widniejąca na cegle mieszanina języków
polskiego i niemieckiego. Radca Pyrkosch sprzedał folwark
Serwatków „Śląskiej Spółce Serwatków”.
Należy także wspomnieć, że w 1930 roku do Serwatkowa przybyło 12
rodzin z Westfalii.
Historia nowsza wspomina także, o niejakim żołnierzu o nazwisku
Sander z Pokrzywnicy, który jako pierwszy został odznaczony
Krzyżem Zasługi (Eisernen Kreuz 2 Klasse).
W 1933 roku na terenie wsi znajdowało się 207 gospodarstw (1166
mieszkańców).
W 1939 roku nastąpił wybuch II Wojny
Światowej. W tym czasie Pokrzywnica liczyła 1253 mieszkańców.
Mężczyzni z naszej wsi
(w tamtych czasach Nesselwitz) zostali powołani do
wojska. Niestety wielu z nich nie powróciło. Tablice
(zdjęcie nr.12)
z
nazwiskami poległych i
zaginionych, znajdują się na ścianie przy wejściu głównym na
cmentarz parafialny.
Ciekawostką jest też to, że podczas trwania
wojny z naszej dzwonnicy zostały zabrane dwa większe dzwony,
gdyż w tych czasach było zapotrzebowanie na metale szlachetne. Nowe
dzwony zostały zakupione oraz poświęcone na przełomie lat
50/60-tych
(zdjęcie nr.13).
Mniej więcej w tym samym czasie nadłamał się krzyż zwieńczający
naszą wieżę kościelną. Sprowadzona przez ks. Józefa Lampkę firma
wyceniła ponowne zamontowanie krzyża na kwotę 36 tys. zł.
Powodem tak wysokiej kwoty był fakt postawienia bardzo wysokich
rusztowań. Po rozważeniu kilku innych opcji naprawy za reperację
zabrał się nasz parafianin Jan Stokłosa wraz z pomocnikiem. Jak
sam wspomina było to przed samymi świętami Bożego Narodzenia.
Był wtedy ostry mróz. Pan Stokłosa wszedł na wieżę tak wysoko
jak tylko to było możliwe. Następnie zrobił małe okienko, przez
które wystawił bardzo długi żerdź, po którym wspiął się aż do
samego krzyża. Tam przywiązał się linami. Jednak, gdy tylko
dotknął krzyża, ten spadł robiąc dziurę w dachu kościoła. Musiał
zatem zejść po niego i ponownie wspiąć się na szczyt świątyni.
Krzyż został wciągnięty linami, gdyż waży ponad 100 kg i mierzy
2,20 m. Tym razem montaż krzyża przebiegł pomyślnie i na
szczęście zakończył się bezpiecznie. Ówczesny proboszcz ks.
Józef Lampka tak bał się o życie i zdrowie parafian, którzy
podjęli się naprawy, iż tego dnia wyjechał ze wsi, aby tego nie
widzieć.
W 1943 roku w Pokrzywnicy istniał oddział roboczy jeńców
brytyjskich obozu w Łambinowicach – Komando Stalag VIII B
Lamsdorf (było to komando pracy).
W roku 1944 nie widząc możliwości utrzymania terytoriów nad
Odrą, armia niemiecka przystąpiła do zaminowania jej obszarów
głównie na jej lewym brzegu. Przede wszystkim zaminowywane były
pola uprawne okolicznych wiosek w tym Pokrzywnicy. Przed
nadejściem armii radzieckiej władze niemieckie zarządziły
ewakuacje ludności cywilnej, ludzie jednak nie chcieli opuszczać
swoich domów, w których mieszkali od pokoleń. Wraz z nadejściem
czerwonoarmistów i plotek o ich postępowaniu względem ludności
cywilnej większość mieszkańców opuściła tereny naszego powiatu,
zostały jedynie osoby starsze umiejące mówić po polsku. Według
ustnych podań mieszkańców, część z nich uciekając dotarła do
Regensburga (Niemcy- Bayern) pod ówczesną fabrykę Messerschmitta
(obecnie fabryka BMW), inni jedynie do pobliskiej wioski Walce.
Widząc sytuację jaką zastali na miejscu postanowili wrócić do
swoich domostw. Wracali jednak już piechotą, gdyż konie które
ciągnęły wozy z dobytkiem zajęło wojsko.
Pokrzywnica była broniona przez 344
Dywizjon Piechoty, który miał w rejonie Pokrzywnicy i
Dobieszowic działa szturmowe. Dowódcą był kapitan Joachim
Lederer
(zdjęcie nr.14).
23 stycznia 1945 roku 314 Dywizja Piechoty i frontu ukraińskiego
armii radzieckiej dotarła do Kędzierzyna-Koźla. 18 marca 1945 o
godzinie 2:00 Pokrzywnica, a raczej to co z niej pozostało,
została zajęta przez Armię Czerwoną. Wraz z wycofującą się
częścią wojsk niemieckich ewakuowano resztę ludności cywilnej,
ale jedynie tej która tego chciała.
Od 1945 roku była przeprowadzona akcja weryfikacji rdzennych
mieszkańców, która miała na celu sprawdzić możliwość
spolonizowania tej ludności. Akcja ta trwała aż do roku 1949.
Osoby zweryfikowane negatywnie musiały opuścić swoje domy i
gospodarstwa i udać się na emigracje do Niemiec. W 1945 roku w
Pokrzywnicy zostało jedynie 148 mieszkańców.
Jesienią roku 1945 do Pokrzywnicy sprowadziło się 19 rodzin (ok.
150 osób) z kresów wschodnich. Większość z nich pochodziła z
Hanaczowa (woj. lwowskie). Każda z nich otrzymała przydział
ziemi oraz budynki gospodarskie. Wraz z przesiedleńcami przybył
do naszej parafii o. Gościński.
W styczniu 1946 roku zostały utworzone gminy. Pokrzywnica
została przydzielona do gromady Większyce.
W roku 1965 w programie wyborczym Front Jedności Narodowej
władza komunistyczna obiecała wybudować w naszej wsi zlewnię
mleka. Jednak nigdy się z tych obietnic nie wywiązała.
W latach 70-tych w naszej wsi powstał
ludowy zespół muzyczny o dźwięcznej nazwie „Żanuarie z
Pokrzywnicy”
(zdjęcie nr.15)
(zdjęcie nr.16),
w zespole tym śpiewało 20 kobiet, działał on do końca lat
80-tych.
1 styczna 1973 roku nastąpiła kolejna reforma administracyjna,
wtedy też Pokrzywnica została przyłączona do gminy Reńska Wieś,
w której pozostaje do dziś.
W 1980 roku został przeprowadzony gruntowny
remont parafialnego cmentarza. Wycięto stare, wysokie drzewa a
na ich miejscu posadzono iglaki. Postawiono także nowy płot i
położono betonowe alejki
(zdjęcie nr.17).
Na naszym cmentarzu znajdują się także groby niemieckich
żołnierzy poległych w czasie II Wojny Światowej
(zdjęcie nr.26).
Jeden z takich grobów znajduje się w pokrzywnickim lesie
(zdjęcie nr.25). Żołnierz, który tam spoczywa został zastrzelony
przez sowietów.
Przez wiele dekad w Pokrzywnicy działał żeński klasztor zakonny,
w którym mieszkało ok.5 sióstr. Na początku XX wieku prowadziły
one ochronkę dla dzieci
(zdjęcie nr.18). Zajmowały się one
opieką nad chorymi oraz dbały o naszą świątynię i wychowanie
katechetyczne naszych dzieci. Klasztor został zlikwidowany pod
koniec lat 80-tych.
Interesującym faktem z życia wsi jest to, iż w pierwszej połowie
lat 80-tych w Pokrzywnicy były kręcone sceny do serialu „Blisko
coraz bliżej”.
13 grudnia 1981 roku został wprowadzony stan wojenny. Mieszkańcy
naszej wsi mieli okazję wtedy obserwować przejeżdżające przez
wieś czołgi i samochody pancerne.
W roku 1983 został przeprowadzony kapitalny remont
pokrzywnickiej szkoły.
W latach 1995-96 wykonano kapitalny remont naszego Kocioła,
m.in. zmieniono dachówki oraz pomalowano wnętrze i elewacje
zewnętrzną.
Dnia 31 październik 1998 roku zmarł wieloletni proboszcz parafii
ks. Tadeusz Stonoga.
W sierpniu 2000 roku zmarła organistka
Edeltrauda Dworski, która przez 50 lat upiększała swoją grą
wszystkie Msze Św. i nabożeństwa w naszym kościele. Należy tu
nadmienić iż swoją posługę rozpoczęła w wieku 10 lat.
Pani Edeltrauda
prowadziła również chór parafialny,
który po jej śmierci zakończył swoją działalność. Początki chóru
sięgają czasów z przed II Wojny Światowej. Odrodził się po
wojnie kiedy to ks. Józef Lampka objął probostwo. Pierwszą
prowadzącą i dyrygentką chóru była Anna Zając.
Nie można w tym miejscu nie wspomnieć o Panu Zygfrydzie
Dworskim, który przez długie lata przewodził orkiestrze dętej z
Pokrzywnicy i był dyrygentem chóru. Teraz na czele orkiestry
stoi Pan Jerzy Świętek
(zdjęcie nr.30). Obecnie Pan Zygfryd
Dworski na zmianę z Tomaszem Wilnerem gra w kościele na naszych
pięknych organach.
Warte uwagi są też obchody święta Bożego
Ciała. W przygotowania zaangażowana jest cała wieś. Dużo pracy
mieszkańcy wkładają w budowę i projektowanie ołtarzy. Centrum
Pokrzywnicy ozdobione jest kolorowymi chodnikami z kwiatów i
trocin barwionych na różne kolory
(zdjęcie nr.21).
Tradycję tę zapoczątkowała siostra ks. Józefa Lampki. Zostały
one wykonane z okazji pierwszego bierzmowania w naszej wsi.
Biskup Kominek, który udzielał sakramentu był tak zachwycony
kolorowymi ścieżkami, że wolał przez nie przeskoczyć aby ich nie
zniszczyć.
Co roku przed Wielkim Postem organizowane jest wodzenie
niedźwiedzia
(zdjęcie nr 31). Dawniej organizatorami i
wykonawcami całej imprezy byli mężczyźni. Z powodu emigracji
zarobkowej do pracy pałeczkę przejęły kobiety.
W naszej wsi organizowane są różnego rodzaju festyny.
Nieodłączna ich częścią są zawody sportowe w piłce nożnej.
Turniej przyciągający najwięcej mieszkańców nosi
nazwę „Końce na końce”.
Zgodnie z wieloletnią tradycją każdego roku w środku lata grupa
mieszkanek Pokrzywnicy zabiera się do robienia korony dożynkowej
(zdjęcie nr.27). Jest to bardzo czasochłonna i wymagająca
kreatywności praca. Po żniwach rolnicy i reszta mieszkańców
udają się na uroczystą Mszę Św. a później na poczęstunek i
festyn dożynkowy.
Zanikającym zwyczajem jest tzw. „szkubanie pierza”. Polegało ono
na tym, że grupa kobiet spotykała się w
domu jednej z nich i skubały gęsie pióra, które
wykorzystywane do wypychania poduszek i pierzyn. Trwało to kilka
dni. „Klachom” nie było końca, była to okazja do ciekawych
rozmów i wspólnym śpiewaniu piosenek. W ostatnim dniu tej pracy
był organizowany poczęstunek tzw. „Federball”. Był to sposób na
spędzanie długich, zimowych wieczorów.
Drugim zwyczajem, który niestety już całkowicie zanikł było
robienie wieńców na nadchodzące Święto Zmarłych.
Oba te zwyczaje służyły
do wzmacniania więzi pomiędzy mieszkańcami.
Według ustnych podań Pokrzywnicę nawiedziła
zaraza. Wtedy to mieszkańcy z naszej wsi zobowiązali się przed
Panem Bogiem, że co roku w podzięce za wysłuchanie ich modlitw
będą pielgrzymować do drewnianego kościółka p.w. Św. Brykcjusza
w parafii Gościęcin
(zdjęcie nr.22).
Według kroniki Pokrzywnice wielokrotnie nawiedzały też inne
kataklizmy: 1879 roku powódź, 1889 roku gradobicie i powódź, w
1890 i 1891 roku powódź, 1902 roku duże opady deszczy, 1903 roku
deszcz, w 1940 roku orkan -
w kronikach też rok ten był rokiem „cierpienia” dla
miejscowości, prawdopodobnie chodzi o rozpoczęcie wojny rok
wcześniej i pobór do wojska.
Mało kto wie, że Pokrzywnica posiadała dawniej swój własny herb.
Pieczęć z herbem była nabita na starym planie budynku
znalezionych w jednym z domów(zdjęcie nr.28).
Na terenie sołectwa znajduje się niewielki
las ok. 200 ha będący ostają sarny i dzika. Gospodarzem na tych
terenach jest koło łowieckie PONOWA
(zdjęcie nr.23).
Możemy się pochwalić tym, iż do koła należy kilku mieszkańców
naszej miejscowości, a podłowczym koła i gospodarzem tego
łowiska jest Pan Bernard Wrazidło.
Zwiastunem nadchodzącej wiosny w Pokrzywnicy są powracające co
roku do swojego gniazda bociany
(zdjęcie nr.24).
W Pokrzywnicy znajdują się dwa sklepy
spożywcze, dwa bary oraz kilkanaście firm usługowych. Od
niedawna funkcjonuje również restauracja i dyskoteka.

